Fajnie, naprawdę fajnie to wygląda. I pomijam klasę przeciwnika oraz to, że gramy w przewadze.
Widać rękę trenera. Odległości miedzy formacjami, ich współpraca, asekuracja, wymienność pozycji. Naprawdę jestem w szoku jak to Allegri szybko ogarnął.
A i jeszcze jedno: zawziętość. Kocówka 1 połowy. Strzał Pavlovica (sic!), rożny, Lecce wychodzi z kontrą (trochę chyba się źle ustawiliśmy) i powrót całej DRUŻYNY - na pełnej. Najpierw Rabiot spowalnia ich kontrę a potem energiczny kasujący wślizg Pavlovica. Niby koniec połowy a Salemakers jeszcze pruje do przodu zrobić akcje przed przerwą. BRAWO.



