Kolejny mecz ma 0 z tył. Kolejny mecz z pełna kontrolą i praktycznie 0 zagrożeniem pod naszą bramkę a dodatkowo 3 bramkami z naszej strony.
Podobało mi się wejście Bartesaghiego. Asysta plus kilka ładnych podłączeń z przodu.
Drużyna pewna siebie, walcząca o każdą piłką i w końcu na boisku wyglądamy jak drużyna piłkarska a nie osiedlowa zbieranina kolegów na Orlików.
Rabiot, Modric i Allegri całkowicie odmienili Milan pod każdym względem. Cichym bohaterem sezonu jak narazie Saelemakers. Pisałem już w lecie to zupełnie inny piłkarz niż ten z przed dwóch sezonów a rola wahadłowego jest stworzona dla niego.
Mam nadzieję, że Gimenez się przełamie. Wielkim napastnikiem nigdy nie będzie, ale świetnie się porusza, piłka go szuka a on wie jak strzelać bramki. Jak tylko wygra walkę w głowie to dwucyfrówka będzie na koniec sezonu.
Pierwszy prawdziwy test na weekendzie. Teraz ogólnie do 13 kolejki mamy trochę ciężej a później znów lżej. Czy mecze z Napoli i Juve zdeterminują sezon? Nie, ale będziemy trochę mądrzejsi i nie chodzi tylko o wynik.
No i cieszy to, że tu w pomocy i w ataku są nadal duże rezerwy.



