Zgoda, ale bez przesady z tymi atakami na kibiców Realu. To chyba normalne, że w tak fatalnym dla nas okresie u wielu pojawia się promyk nadziei widząc młodego piłkarza, który wchodzi z ławki, strzelił parę bramek i tak dalej. Nie jest to euforia, ale nadzieja, że może jemu się uda, tak samo jak udało się Raulowi ponad 10 lat temuPonieważ było i jest czym się podniecać. Start Messiego był nieco inny od startu Soldado. A zresztą co to w ogóle za porównanie Rolling Eyes Euforia była większa a co najlepsze uzasadniona.


