Real zdobył ostatecznie w tym spotkaniu trzy punkty. Mecz zakończył się wynikiem 3:2 na naszą korzyść. Trzeba jednak przyznać, że cała ta nerwowa końcówka była zbędna. Obie bramki dla Santander padły po zamieszaniach podbramkowych. Real zagrał w sumie całkiem dobry mecz. "Królewscy" dominowali na boisku i zasłużenie wskoczyli na fotel wicelidera tabeli.
W niedzielę mecz z Villareal, który będzie ostatnim spotkaniem Zidane'a w białych barwach na Santiago Bernabeu. Takego meczu poprostu nie wypada nie wygrać. Do zdrowia wracają Baptista i Ronaldo, więc siła ognia powinna być jeszcze większa. Swoją drogą ciekawe czy w tej sytuacji swoją kolejną szansę otrzyma Roberto Soldado. Jako, że zdobył bramkę we wczorajszym meczu, jego występ jest całkiem prawdopodobny.
Ps. Sorry za dwa posty pod rząd.



