Tytoń

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 06 maja 2006, 2:07

LAtifa_19 pisze:Piwko rzadzi po prostu lepiej nie zaczynac palic bo w tym nie ma sensu wydajesz pieniadze na coś co cie niszczy i to czuc po kilku latach
Tak tylko że lepiej być palaczem niż alkohoikiem, zresztą jedno i drugie nie jest dobre :wink: A jak zapalisz pierwszego papierosa to tez się w głowie kręci, później to mija ale chyba palicie coraz mocniejsze papierosy no bo jakąś tam satysfakcję musicie z tego mieć, choć nie wiem jaką :? Alkoholu też z czasem potrzeba więcej niż na początku żeby się nawalić. Takiemu żulowi to nie wystarczy byle piwo.
Dziś widziałem na ławce jednego takiego żula - jadł pączka zostawionego na ławce przez kogoś. Później jak jadłem kanapkę to mi się niedobrze robiło :heft: A koleś cały czas ledwo się trzymał, choć kręcił się jakiś czas i nie widziałem żeby coś pił, pewnie go już tak trzymało od dłuższego czasu - to się nazywa oszczędność :wink:
LAtifa_19 pisze:byłem juz u gostka który leczy z nałogu jakimis prądami podłącza cie do kabli i NIC jak kazda metoda jak sie nie zaprzesz to nie rzucisz po prostu.
Moja matka kiedyś byla z koleżanka u jednego podobnego czarodzieja. Tyle że tamten miał ręce które leczyły - prądami się bawił czy coś. Moja matka przez kilka lat nie paliła (ostatnio wróciła do tego) a koleżanka po wyjściu od czarodzieja zapaliła papierosa :P

Wróć do „Hyde Park”