Ja napisałem, że:moody pisze: ↑02 lis 2025, 0:36dyskusja zaczela sie od wspomnianych przez Bernabeu top 10 klubow europejskich i juz w porownaniu z nimi - a zwlaszcza z takim bayernem, psg, zeszlosezonowa barcelona czy tegorocznym realem - arsenal nie jawi mi sie jako przesadnie ofensywnie nastawiona druzyna, wrecz przeciwnie
I z tym Artetą to z grubsza:
a) kilka sezonów bardzo ofensywnej piłki, gdzie Arsenal strzelał podobna liczbę bramek do City z Haalandem
b) niewątpliwie bardzo elastyczny z niego coach (np. taktycznie zjadł Ancelottiego rok temu)
c) w tym sezonie są pierwsi w odbiorach w 3 tercji, 2 w posiadaniu piłki, 3 w liczbie ataków pozycyjnych, 1 czy 2 kontaktach w polu karnym w Anglii
Za to teraz faktycznie nie strzelają zbyt wielu bramek - jakbym miał typować, to Arteta ich przestawił na posiadaniowe zamulanie (nie wiem jak ten styl gry określić) dlatego, że po prostu w defensywie (Saliba, Gabriel, Rice, teraz Zubimendi, ofensywni gracze pracusie) to wygląda lepiej niż w ofensywie + Odegaard zagrał 200 minut, a Saka wraca po dużych problemach z kontuzjami i ten potencjał w przodzie Arsenalu dupy nie urywa w tym momencie.
Tak że nie wiem czy ten Arteta to jest zaprzeczenie mojej tezy, bo @sickstickteż ma rację, że rok temu Arsenal na wysokim pressingu wyszedł na PSG, a Pep w tym sezonie przyjechał uprawiać haramball do Londynu. No ciężko w takiej roli wyobrazić sobie Simeone.



