Uwielbiam takich co na 5 minut zatrzymuja sie a to na chodniku, a to na wjezdzie przez szlaban na osiedle albo pod samym garazem.
Na poczatku jeszcze rozmawialem, teraz to juz nawet mi sie nie chce z debilami rozmawiac. Tlumaczenia 5 minutowe sa oczywiscie bzdura bo juz nie raz zdarzylo sie, ze straz miejska czy policja zdazyla przyjechac i delikwent odjezdzal z jakims kwitkiem. Niestety wsiadanie do samochodu w Polsce wylacza myslenie ponad polowie kierowcow.
Jakis czas temu nawet policja zalozyla stronke gdzie mozna zglaszac takie parkowanie, ale po 1-2 dniach wylaczyli to i zmienili limit na 20 zgloszen, bo tyle tego bylo. To jasno pokazuje, ze prawo nalezy zmienic i na wzor kontrolerow platnych stref nalezy dopuscic na rynek laweciarzy i niech sciagaja takie auta.



