Giro d Italia

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post autor: revan » 06 maja 2006, 18:25

:brawo: Świetna robota Lukaz. Lepszej zapowiedzi w życiu bym nie wysmażył. Pokuszę się jedynie o moje subiektywne spostrzeżenia. Jak już wspomniano trasa wyścigu jest piekielnie trudna, najcięższa od 1999 roku, co powinno zwiastować olbrzymie emocje, zwłaszcza w 3 tygodniu imprezy. Nie raz narzekałem na organizatorów Giro, bo niejednokrotnie trasa włoskiego touru była nieciekawa i nie wykorzystywała możliwości jakie daje ukształtowanie terenu Italii ( mam tu na myśli przede wszystkim etapy górskie, których było jak na lekarstwo ). W tym roku jest wprost przeciwnie i nie ukrywam, że bardzo mnie to cieszy, bo przecież wiadomo, że góry to sól kolarstwa i to tam ( i na czasówkach ) decydują się losy zwycięstwa w klasyfikacji generalnej. A jeżeli już o generalce mowa, jak wspomniał Lukaz faworytów jest kilku, ale uwaga wszystkich skupia się na dwójce Basso - Cunego. Myślę, że Ivan ma więcej atutów w garści, aby sięgnąć po różową koszulkę, ale nie wiadomo jak chce rozegrać wyścig, aby jednocześnie nie wyjechać się przed zbliżającym się wielkimi krokami Tour de France. Wiadomo, że dla Włochów GdI jest najważniejsze, także taki Cunego, Simoni czy Savoldelli zapewne są przygotowani najlepiej jak mogą. Basso równie prestiżowo (o ile nie bardziej )traktuje Wielką Pętlę. W zeszłym roku jechał w Giro świetnie, dopóki nie złapały go problemy żołądkowe i kto wie jak by się to zakończyło gdyby nie pech. Później jak pamiętamy zajął miejsce na drugim stopniu podium w najważniejszym wieloetapowym wyścigu na świecie. Pokazuje to, że ma wielki potencjał, a jeżeli wziąc pod uwagę, że w lipcu na trasie 93 edycji wyścigu dookoła Francji nie stanie już Armstrong, to jego szanse na dublet w tym roku są całkiem wysokie. Ostatni raz takiego wyczynu dokonał Pantani w roku 1998.
Mam nadzieję na duże emocje ( przede wszystkim w górach ) i niech wygra lepszy.
Edit: właśnie zakończył się prolog, w którym zwyciężył kolarz Discovery Channel Paolo Savoldelli. Drugie miejsce ze stratą 11 sekund zajął Bradley McGee (FdJ), trzeci był Hiszpan Guttierez Cataluna z Phonaku ( strata 13 sekund )
Faworyci stracili odpowiednio:
Basso 23 sekundy
Cunego 25 sekund
Simoni 26 sekund
Di Luca 19 sekund

Ullrich stracił 36 sekund
Oczywiście liderem po dzisiejszym etapie jest Il Falco.

Wróć do „Inne sporty”