Kostek jak znam zycie,to moze byc zwykla prowokacja zwolennikow Busha ha ha ha.kostek pisze:Ja się od dłuższego czasu interesuje politykę i wszystkim co z nią związane. W wyborach w USA mam swojego faworyta, którego popieram i jest nim Bush. Uważam, że największą potęgą na świecie, którą bez wątpienie jest USA powinien rządzić silny przywódca, takim nie jest napewno Kerry, który zmienia swoje poglądy bardzo często (tylko w ostatnim czasie to przestało si mu zdarzać). Inna sprawa, że Bush jest lepszym kandydatem dla Polski, Kerry sprzyjałby raczej Niemcom i Francji...Naturalnie, że za kadencji Bush'a pogorszył się stan amerykańskiej gospodarki, ale trudno stwierdzić ile w tym jego winy..
Republikanie: W Filadelfii "podłożono" 2 tys. głosów
W maszynach do głosowania w kilku lokalach wyborczych w Filadelfii znaleziono około 2 tys. głosów, "podłożonych" tam jeszcze przed rozpoczęciem głosowania - oświadczyli republikańscy obserwatorzy wyborów.
Sugerują oni nadużycia ze strony miejscowych demokratycznych urzędników, pracujących przy wyborach. W wielkich miastach, jak Filadelfia, większość z reguły popiera Demokratów.
Nieprawidłowości stwierdzono w czterech maszynach w centrum Filadelfii - największego miasta Pensylwanii, jednego z największych stanów USA, odgrywającego rolę języczka u wagi ze względu na wyrównane szanse prezydenta George'a Busha i demokratycznego kandydata Johna Kerry'ego.
Kerry odrzucił sugestie Republikanów, że Demokraci oszukują w Filadelfii.
"Stworzono zamieszanie bez żadnego powodu" - powiedział.
Republikanie domagają się jednak usunięcia zakwestionowanych maszyn i zastąpienia ich innymi.
Obecnie toczy sie sledztwo przeciwko kilku osobom z tej partii czlonkom komisji wyborczej,ktorzy w Colorado wyrzucali zgloszenia do glosowania zwolennikow Kerrego.A przewodniczaca tej komisji na oczach swiadkow porwala i wyrzucila do kosza kilkanascie z nich.
Ale napiecie przedwyborczo-wyborcze rosnie i bedziemy slyszec o skandalach oraz pomowieniach z obu stron.



