Też byłem - wczoraj. No i cóż - film dokładnie taki, jakiego się można spodziewać, zaskoczeń w sumie brak. Ale jeśli choć jedna z kobiet tkwiących w przemocowych relacjach dzięki temu filmowi dostanie choćby nikły impuls do wyrwania się z tychże, to chwała Smarzowskiemu.



