Mieli byc gwiazdami...

Awatar użytkownika
MarcinGol
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 187
Rejestracja: 22 sie 2005, 17:02
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: MarcinGol » 07 maja 2006, 13:02

Ktoś tu pisze o Andresie? :P Jak miło bo jestem jego wielkim fanem, znam go od ho ho albo i dłużej.

Widział ktoś mecze (pełne) jak River grało w np. Copa Libertadores czy lidze argentyńskiej? Co ten chłopak robił z obroncami? bo z tego co tu czytam to chyba tylko kilka jego bramek widzieliście. Ktoś tam napisał że River to mniejsza marka niz VFL? buahahahahah... Znasz z tamtych lat jakiś innych piłkarzy River? Czy nazwiska Luduena, Cavenaghi, Costanzo coś ci mówią? ale nie oto chodzi

w 2001 roku Andres miał propozycje z Barcelony (oficjalną), było o nim głośno, sam Diego M. nazwał go swoim następcą i nikt nie odważył się tego podważać. Dlaczego nie przeszedł? Bo nie wiedział co go czeka w Europie, rozmawiał z Juanem Romanem R. który mu odradził wielki klub, Andres zdecydował że na jeden sezon pójdzie do średniej ligi (średniego zespołu) aby pokazać co potrafi, zostać zauważonym i oswoić się z Europą. Niestety wyszło jak wyszło. W VFL Andres nawet w połowie nie był tak dobry, owszem od czasu do czasu wyróźniał się ale były to pojedyńcze zagrania.

Nie skreśliłbym tego chłopaka, Juan Roman w Barcelonie też grał jak ciota, teraz jest bogiem Madrigal.

Inny talent wielce zmarnowany to Franco Costanzo

Uznawany za jednego z najlepszych bramkarzy młodego pokolenia, zatracił się w hazardzie i teraz jest bramkarzem gdzieś w Meksyku chyba. Innym talentem miałbym Sebastian Frey... no niestety nie wyszło.

O Luku Chadwicku nie zapominajmy, miał być następcą Beck'sa

Wróć do „Piłka nożna na świecie”