Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 07 maja 2006, 22:13

Nie ma wątpliwości co do tego, że odchodzi jeden z największych piłkarzy ostatniej dekady. Jeszcze jakiś czas temu trudno mi było sobie wyobrazić, że Zizou może tak po prostu przestać grać w piłkę i już go nie zobaczymy w akcji. Jednak zdążyłem się już tym pogodzić a w zasadzie to zrozumieć jego decyzję. Nie mam wątpliwości co do tego, że jest ona trafna. Zdobył wszystko co miał do zdobycia. Wszystko. Wspaniała kariera zarówno klubowa jak i reprezentacyjna. Dla wielu młodych (i nie tylko) ludzi stał się piłkarskim wzorem do naśladowania. Jego grę będziemy wspominać jeszcze przez długie lata i nie prędko pewnie znajdzie się jego godny następca. Jego odejście jest także końcem pewnej ery zwłaszcza, że nie tylko Zidane kończy swoją karierę w najbliższym czasie. Na przestrzeni ostatnich dwóch sezonów dokonało się pewnego rodzaju przejście. Kariera Zizou skłaniała się ku końcowi natomiast kariera Ronaldinho wkroczyła w kulminacyjną fazę. Chciałoby się rzec - umarł król, niech żyje król. Chociaż Zidane nie umarł i dalej będziemy o nim pamiętać. Zresztą Francuz zapewne nie odetnie się całkowicie od Sportu. Piłka nożna to jego życie. Nie zostawi tego ot tak.

Szacunek :wink:

Wróć do „Hiszpania”