#historiezzyciapalacza
Do tej pory grzałki do efajki kosztowały jakieś 20-25 zł. Raz na miesiąc wydatek, luzik.
Weszła ta nowa akcyza i zaczęły się schody. Wcześniej grzałka (tj. cartridge w całości) był kupowany osobno, teraz plastikową obudowę trzeba kupić osobno, grzałkę osobno. No i wchodzę ostatnio do wejpszopa, pytam o te dwie rzeczy (duży problem z dostępnością niestety), obudowa 25 zł, grzałka 20 zł. Gość mówi, że trzeba rozbić na dwa paragony, bo jak nie rozbije to zamiast 45 zł wyjdzie 95 zł, bo doliczy z automatu 50 zł akcyzy xD no i tak teraz kupuje się wszystko osobno, co by oszukiwać państwo (z dykty). Komedia lekka.


