Dziś miałam wesoło! Przyszedł klient (znajomy) koło południa tak pijany, że ledwo na nogach się trzymał, w sumie to jeszcze go tak pijanego nie widziałam. Facet jest wielki i potężny więc wypić może no ale nigdy się tak nie zataczał. Twierdził, że trzy razy 0.7 wypił razem z kolegą i to gdzieś od godziny 9, bo rano był normalny. I na nim miałam przykład jak alkohol działa na niektórych facetów. Wyskakiwał mi z takim tekstami seksualnymi, że głowa mała. I w sumie u niektórych to prawda, że po alko to mogliby bzykać wszystko co się rusza
Właśnie przyszedł i jeszcze trochę tracony, ale już normalniejszy



