Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8713
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 2134
Kibicuję: Manchester United

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: Mr.Chris » 22 gru 2025, 13:20

DDK pisze:
22 gru 2025, 13:09
czemu? Ja jestem niewierzący, a nie miałbym żadnego problemu z kimś, kto jest wierzący. W ostatnim związku byłem prawie rok i kobieta, z ktorą się spotykałem chodziła co tydzień do kościoła, organizowała spotkania DDA na salkach dzięki współpracy z parafią i nawet dość mocno ją zachęcałem do tego. Co więcej dzięki bardzo dużo dzięki temu dyskutowaliśmy o podejściu do życia, etyce, moralności, sumieniu i podobnych kwestiach.
Jak wspomniałeś, to był niecały rok. Schody zaczynają się na późniejszych etapach. Ślub, chrzest, komunia, a i przy zobowiązaniach i małżeństwie, osoba religijna, zwłaszcza kobieta, będzie mocno naciskać na wspólne praktyki religijne. Z prostego powodu, będzie zmęczona gadaniem za plecami albo naciskami rodziny. Do tego dochodzi właśnie wychowanie dziecka w konkretnym przekonaniu i nie, nie wystarczy, że powiesz, że Tobie to obojętne, ponieważ oboje rodziców musi świecić przykładem.

Wróć do „Hyde Park”