O rany, cóż za wyznanie.
Ludzie pytani o to, kto jest dla nich najważniejszy w życiu, bardzo często odpowiadają, że dzieci. I tu jest trochę problem, bo najważniejszy powinien być mąż/żona. Jeśli z taką myślą (z obu stron) będzie się tworzyć związek, to będzie to zupełnie inny związek i zupełnie inne relacje w całej rodzinie.
Ale ja jestem stary kawaler i nie zanosi się na zmianę tego statusu, więc co najwyżej mogę sobie poteoretyzować na forum.



