Widzę różnicę.
W przypadku jednego kraju widzisz potrzebę obrony już na poziomie przerzucania imigrantów przez granicę, a w przypadku Rosji masz podejście, że zagrożeniem byli kiedyś, teraz to tam nie ma co demonizować, zagrożeniem nie są bo musieliby podbić państwa bałtyckie.
O tym piszę i jestem całkiem przekonany, że wszyscy, poza Tobą, zdązyli już to zrozumieć.



