Okropny mecz. Taką grę przy obecnych brakach kadrowych mógłbym zaakceptować z drużyną z górnej połowy tabeli, ale nie z prawdopodobnie najgorszą ekipą w historii Premier League.
Ustawienie początkowo dobre, ale zadania z dupy, nie pasujące do zawodników i powodujące mega chaos. Po stracie bramki powrót do gry 3-4-3/5-4-1 i jeszcze większy chaos.
Do tego debilne zmiany. Gonienie wyniku poprzez wejście bezpłciowego Fletchera i [ch**] Mantato zamiast kreatywnego Laceya i skutecznego Obiego.
Amorim albo sabotażował wczorajszy mecz albo dostał udaru, no inaczej tego po prostu nie potrafię zrozumieć.



