Czyli korzystając z erystyki pokazałem, że erystyka jest beznadziejna. Ale jeśli to pokazałem dzięki erystyce, to znaczy, że książka jest skuteczna, czyli jest dobra w tym co robi.
Ale przecież pokazywałem, że erystyka jest słaba. Więc jeśli mam rację, to erystyka musi być słaba.
Filozofowanie Venomika nocą po dwóch lampkach wina.
Absolutnie doceniam siedząca w Twoim pomyśle ironię



