To jest prawda. Podobnie jest zresztą w Madrycie. Wystarczy posłuchać tego co nieraz działo się na trybunach Camp Nou, czy też Santiago Bernabeu podczas meczu z odwiecznym rywalem. Atmosfera zawsze jest napięta i zawsze znajdzie się grupka "niegrzecznych" kibiców, która wymyśli coś dążącego niestety nie do udowodnienia sympatji swojemu klubowi, tylko do udokumentowania nienawiści do rywala. Takie sytuacje nie są jednak odosobnione i ograniczone do Hiszpanii, czy Polski. To problem ogólnoświatowy. W końcu wiele jest "wrogich" klubów.Niggaz pisze:Przyjaznej atmosfery na linii Real Madryt - FC Barcelona nigdy w Katalonii nie było i nie będzie.



