Brahim od bohatera do frajera. Swietny turniej a w najwazniejszym momencie nie wiem co on sobie wymyslil. Chyba zdjecie na okladke swojej biografii chcial miec ale nie dosc ze byl to zle wykonany karny to jeszcze fatalnie wykonana panenka. Bramkarz nawet jakby sie rzucil moglby jeszcze ten strzal nogami wybic.
Podsumowujac sam turniej to nie byl on zbyt pasjonujacy. Dobre mecze obfitujace w bramki mozna bylo policzyc na palacach jednej reki. Faza pucharowa to juz przede wszystkim pilkarskie szachy zeby tylko nie stracic. Dobrze ze to juz koniec.


