Może ankieta?
Jak widać co kto woli zależy od wielu czynników i nie ma co podważać zdania innych.
Osobiście 30 lat mieszkałem w domu z rodzicami i nie powiem, że było zajebiście, bo cenię komfort prywatności, a tego nie miałem w pełni. Po kupnie mieszkania i przeprowadzce pierwsze lata byłem zachwycony, singielstwo, imprezy, wychodzenie i wracanie o której chcę i nikt nic nie mówi, zapraszanie znajomych na pokerka, FIFĘ czy inne rzeczy. No ale powiedzmy od 2 latach zaczęło mnie wkurzać mieszkanie w bloku, sąsiedzi za ścianą, wnoszenie zakupów (4. piętro bez windy [']), brak możliwości choćby odkurzenia sobie auta, mała piwnica. Chcę stąd już wypierdalać. Szukamy działki pod dom - aktualnie cel nr 1 w życiu, własny kawałek ziemi, trawka, szklarnia, garaż. No bajka. Odśnieżanie, koszenie czy pielenie? Dla niektórych problem, dla mnie relaks.
Tak więc nie dziwi mnie, że dla niektórych z Was mieszkanie to jedyna opcja, bo opcja ta ma wiele plusów, nie zaprzeczę, ale ja już dojrzałem do stawiania chaty.



