BVB ledwo wygrało z tragicznym ostatnio Wolfsburgiem, przecież 15 miejsce dla nich to taki zjazd, że masakra. Nie chcę tu wskazywać winnych, ale jak ktoś stawia wiecznie na Grabarę, no to to miejsce w tabeli mnie absolutnie nie dziwi. Poza tym, że go nie lubię, uważam że po prostu jest słaby. Jak to klasyk Cecherza mawia ,,bo jest qrwa słaby."
Guirassy'emu trzeba przyznać, że może gówno grać, ale jak trzeba bramkę wcisnąć nawet takim tap-inem, to on to wciska. Dlatego cofam moje słowa o jego sprzedaży dla dobra BVB, on jest im cholernie potrzebny. Przepchnięte 3 pkt i maszyna Kovaca jedzie dalej. A jakby się tak Bayernowi noga powinęła, to w końcu Bundesliga zrobiłaby się w tym sezonie ciekawa na szpicy. Liga by była ciekawsza.



