TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4376
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2621
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post autor: Cement » 09 lut 2026, 1:13

Bayern - Hoffenheim 5:1

No cóż, mimo doskonałej serii pięciu zwycięstw z rzędu nie liczyłem na punkty na Allianz Arena i takowych nie było, choć wynik 5:1 nie mówi wszystkiego o przebiegu meczu, bo grające przez 70 minut w dziesiątkę Hoffenheim stworzyło sporo sytuacji bramkowych. Po dość spokojnym początku w 9 min. do środka zbiegł Olise, jego potężne uderzenie wybronił efektowną paradą Baumann. W 20 min. z karnego podyktowanego za faul Akpogumy (który wyleciał za to z boiska, bo faulowany Luiz Diaz był sam na sam z Baumannem) gola zdobył Harry Kane, choć Baumann zdołał dotknąć piłki. Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu, grające w dziesiątkę i przegrywające Hoffenheim nie rozsypało się, lecz zaczęło szukać okazji do wyrównania. W 25 min. po dośrodkowaniu z lewej flanki do uderzenia głową złożył się Ozan Kabak, posłał jednak piłkę obok bramki. Kilka minut później po dośrodkowaniu Coufala z bliska główkował Asllani, po koźle trafił w poprzeczkę. Sytuacji sam na sam nie wykorzystał Kramarić, jego zbyt lekkie uderzenie wybronił Neuer. W końcu w 35 min. udało się - Neuer popełnił fatalny błąd, podając piłkę do Asllaniego, ten wyłożył ja do Kramaricia, który z bliska zdobył gola. Niestety, nie udało się dowieźć remisu do przerwy - najpierw Coufal próbując spychać ciałem Luisa Diaza faulował, a Kane w 45 min. wykorzystał jedenastkę, a w doliczonym czasie gry kapitalną kontrę Bayernu wykończył już sam Luis Diaz. Po przerwie Kane był bliski podwyższenia wyniku, jego główkę świetnie wybronił na rzut rożny Baumann. Hoffenheim miało okazję do zdobycia gola - strzał Asllaniego instynktownie wybronił Neuer - ale później Bayern się rozkręcał i jego przewaga liczebna była coraz bardziej widoczna. W 62 min. po dograniu Michaela Olise do siatki trafił z bliska Luis Diaz, zaś w 89 min. Kolumbijczyk świetnym uderzeniem z kilkunastu metrów w prawy dolny róg ustalił wynik meczu.

Jak na okoliczności (gra w dziesiątkę przez 70 minut) gra Hoffenheim długimi fragmentami meczu mogła się podobać. Mam nadzieję, że za tydzień zespół Christiana Ilzera wróci na zwycięską ścieżkę - wybieram się na domowy mecz z Freiburgiem (sobota 14 lutego), a dzień później idę na mecz kobiecego zespołu Hoffenheim przeciwko Hamburgowi.

Wróć do „Niemcy”