Nauczyciel jest rozliczany z realizacji programu nauczania narzucanego przez ministerstwo i jeśli uczeń który w danym semestrze miał przerobić Wesele czy Dziady nie ma o nich pojęcia, to nauczyciel może zostać pociągnięty do odpowiedzialności, bo dyrektor lub ktoś z kuratorium mógłby zapytać "To co ta polonistka robiła przez cały semestr, skoro kolega HMK nie zna Dziadów" ? Ja rozumiem że lektury szkolne obrosły legendą niczym szpinak, ale nie miejmy pretensji do ludzi o to że wykonują swoją pracęHMK pisze: ↑10 lut 2026, 17:47Jak mi tak czasami wyskoczy na TT jakiś wątek o szkole to chętnie poczytam i wniosek jest jeden. Są IMO dwa typy polonistów/polonistek. Ci pierwsi, którzy realizują materiał bez większych napięć i ci drudzy, dla których możesz napisać dwór przez "u" i w sumie to ci powie, że to źle, ale przymknie oko, ale jak nie będziesz wiedział co się działo w "Weselu" czy innych "Dziadach" to już grzech, ukamienować, wybatożyć i powiesić. Zmora.



