po takim meczu-jedna mala refleksja...znajac sklonnosc Dumy Mazowsza (:D) do samouwielbienia prawdopodobnie nic sie nie nie zmieni w rozpaczliwym obrazie naszego flagowca w drodze do LM wiec,
jesli chodzi o gre w eliminacjach Ligi Mistrzow to mam szczera nadzieje ze cierpienia kibicow Legii,a takze wszystkich innych ktorych interesuja jej wystepy w pucharach, zostana skrócone do niezbednego minimum-czyli szybkich bezbolesnych dwóch meczy i odlotów do PUEFA ewentualnie do naszej smiesznej Ekstraklasy...
czego sobie i wam zycze...



