Zwyczajnie chłodna analiza, konstruktywna krytyka, a nie hurraoptymizm. Zawsze lepiej twardo stąpać po ziemii.
Sami analitycy wskazują, że nasze zakupy obecne oraz zmiany w armii potrzebują dekadę żeby to zaczęło hulać. Głosy o tym, że rezerwy są w opłakanym stanie jest multum, w tym takich ludzi jak przykładowo mjr Kups. No cóż, może zacznijmy układać sprawy od fundamentów, bo miliardowe nakłady nie spowodują, że nasze państwo jako całość będzie odporne. Oczywiście dużo pozytywnych rzeczy też się dzieje, ale dalej potrzeba naprawdę ogromnej pracy oraz odważnych decyzji.
Podobny casus jak ze słupkami PKB. Świetnie, że kręcimy się w TOP20 gospodarek, ale jak się człowiek zagłębi to w PKB na mieszkańca jesteśmy już znacznie niżej.



