Inter czy Milan byli gospodarzami? Dziwne, ja w ostatnich 3 sezonach byłem kilka razy i zawsze kibice top (szczególne wrażenie robią te zrywy całego stadionu, nie da się wobec tego przejść obojętnie) czy grali z Frosinone czy Lazio czy Romą. Na Milanie o wiele mniej mi się podobało. Ważne też jak dawno temu byłeś, bo te 2 piosenki całego stadionu to dość nowy motyw. Natomiast miasto - mam podobnie. Nie dla mnie i zawsze jak lecę na mecz na San Siro jestem gdzieś niedaleko, a do Mediolanu jadę tylko na jedną dobę, zjeść risotto/kotleta po mediolańsku i udać się na mecz.Przema pisze: ↑16 lut 2026, 9:50Bylem na Interze i to chyba nawet na derbach Mediolanu. Dla mnie mecz kompletnie bez historii i wiekszych wspomnien. Moze dlatego, ze chwile wczesniej bylem w Dortmundzie i bylem duzo bardziej zauroczony.
Moja ocena moze byc tez taka, dlatego ze Mediolan jako miasto tez kompletnie do gustu mi nie przypadlo i generalnie chcialem jak najszybciej sie stamtad wynosic, zwlaszcza ze jest co robic w okolicy.
Też planuję jechać jeszcze przed wakacjami. W zeszłym miesiącu byłem w Rzymie na Romie z Milanem (Rzym też bardzo lubię) i później wybrałem się na jedną noc do Neapolu (godzina drogi pociągiem). Rozumiem, że wiele osób mogłoby to miast odpychać czy nawet obrzydzać i nikomu osobiście bym nie polecał, ale mnie ten wszechogarniający kicz i ludzie kupili. Pizze za 5 euro czy aperole za 1 euro w kubku również.fekalia pisze: ↑16 lut 2026, 9:30A to mam podobniedo tego stopnia, ze w tym roku bede chcial sie znowu tam wybrac, bo juz duzo czasu minelo od ostatniej wizyty. Jak dobrze pamietam to byl mecz z Lazio a bramke z wolnego strzelil Milik. Jak lokalsi pod stadionem wyczaili, ze ja i kolega jestesmy z Polski to nie dosc ze bylismy w centrum uwagi, to stawiali te browary, cieszyli sie, no fajna sprawa. Na stadionie tez bylo wtedy czuc podjarke Milikiem - szkoda, ze tak ta historia sie potoczyla. Mimo wszystko na pewno tam wroce dla samego miasta, klimatu na stadionie i najlepszej pizzy
![]()



