via Toledo, a wlasciwie stacja metra, to chyba dobry symbol tego kiczu mieszajacego sie z czyms ladnym. Swego czasu ta stacja byla wybrana w top3 najladniejszych stacji metra w Europie
Klasyka gatunku w Berlinie.
W Palermo faktycznie zycie nocne fajnie wyglada. Uczestniczylem i mozna bylo poczuc ten wloski styl zycia, typu nasiadowka w knajpie o 22 przy dobrym zarciu i lampce wina. Ale co bardziej zapamietalem, to akurat gdy bylem tam w dniu meczu, a na pewno nie grali wtedy w Serie A - to klimat w dniu meczowym. Akurat tego dnia, jesli wierzyc google, bo juz nie pamietam nazw, wchodzilem na Monte Pellegrino z pieknym widokiem na okolice. Im wyzej sie wchodzilo to bylo slychac przyspiewki kibicow dochodzace z roznych czesci miasta. A do meczu bylo jeszcze kilka godzin - super sprawa.fekalia pisze: ↑16 lut 2026, 12:21Palermo średnio mi siadło, da się zauważyć arabów jawnie handlujących narkotykami. Kiedyś pewnie wrócę, ale mam jeszcze milion innych włoskich miejsc do zobaczenia. Targ Ballaro ciekawe miejsce, kibice na meczu całkiem fajni. Co mnie zaskoczyło - byłem 3 dni i codziennie koło 21 centrum Palermo/stare miasto zamieniało się w jedną wielką imprezę. Młodzi Włosi rozkładali głośniki z głośną muzyką i wszyscy dookoła się bawili, a ludzi wtedy jakby był Sylwester.
Czy bylem na tym konkretnym Targu to tez nie powiem, bo nazwy nie pamietam, ale bylem i z przyjemnoscia dalem sie naciagnac na przysmaki, ktore sprzedawcy wciskali. Bylo warto
Pamietam tez nieprzyjmne lotnisko, samolot startujacy i pas konczacy sie nad woda. Ogolem to nie jestmiasto, do ktorego wroce, ale warto bylo zobaczyc.



