Ogólnie nie miałem dla Maciusiaka litości przed igrzyskami bo ten sezon kadry A to klęska. Nawet dwa medale Tomasiaka mnie nie przekonały. Ale ten wczorajszy występ Wąska? Niby przeciwnicy nie za mocni (no nie oszukujmy się, Norwegowie czy Niemcy z Wellingerem to nie są topowi gracze) no ale Paweł dźwignął. Był trochę słabszy od Domena wczoraj gdzie przez cały sezon miał problemy. No ze zdziwieniem muszę przyznać że w najważniejszej imprezie sezonu zawodnicy Maciusiaka byli w medalowej formie.
Czy tak miało być czy fartem okazała się decyzja postawienia wszystkiego na jedną kartę i wycofaniu z zawodów w celu budowaniu formy (jak Małysz w 2003) to się pewnie już nie dowiemy.
Wyczyścić kadrę A z weteranów (pokazali się z dobrej strony jako komentatorzy) i dałbym mu jeszcze jeden sezon.
Nikt jeszcze w sumie tego pytania nie zadał ale komu kibicuje Tomasiak?


