Mega mnie śmieszy ból dupy Ślązaków po emisji serialu "Ołowiane dzieci" że przedstawił ich jako zacofanych. Moim zdaniem - jako rdzennego Ślązaka - nie tylko przestawił ich wiernie, ale wręcz to "zacofanie" pokazane w serialu jest aktualne po dzień dzisiejszy. O problemie czarnego powietrza w górniczych miejscowościach przez które co 3 dni trzeba myć okna, bo inaczej słonko do domu nie zajrzy, pisałem na forum wielokrotnie. Całkiem niedawno rozpoczęły się też rekultywacje hałd, które jeszcze bardziej pogłębiły problem (hałda w Pszowie którą mam 3km od domu rodzinnego się pali 24h żywym ogniem, praktycznie co drugi sąsiad cierpi na kaszel palacza mimo że nie pali). Pylice u górników czy wieczne zatkane nosy u większości mieszkańców regionu, bóg wie co jeszcze - można wymieniać i wymieniać. Tymczasem większość rdzennych hanysów nie chce w ogóle słyszeć o zamykaniu kopalń, bo ich wąskie horyzonty mówią "kopalnie daje prace, kopalnia karmi, bez kopalnie nie będzie życia" (czyli dokładnie to samo co bohaterowie serialu mówili o hucie), głosują w wyborach na partie krzyczące że Polska ma stać węglem, tym samym pogłębiając problemu aktualne już od ponad 50 lat (co pokazał serial) i spychają problem na swoje dzieci i wnuki.
Myślę że każdy Polak twierdzący że Polska powinna stać węglem powinien obejrzeć ten serial, zrozumieć że wiele z tych problemów istnieje do dzisiaj i zastanowić się czy patriotyzm na pewno polega na tym żeby skazywać rodaków na tego typu rzeczy tylko dlatego, że panowie z białych kołnierzykach z Warszawki którzy nigdy nie byli w regionie mają w tym cel polityczny.



