Lipa zawsze będzie mi się kojarzył z tygodnikiem Piłka Nożna ale być może coś w tym jest że skoro wtedy był jedyny to w głowach kibiców ligi włoskiej na zawsze będzie numero uno, trochę tak jak Szpakowski w komentowaniu meczów.
Ja go po prostu lubię nie ty tylko z sentymentu ale też za kulturę osobistą i mimo wszystko wiedzę.



