Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23246
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6255
Kibicuję: 4rsenal

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: sickstick » 18 lut 2026, 21:41

Dino w mojej wsi jeszcze nie doczekało się butelkomatu, więc rolę butelkomatu pełnią... panie kasjerki. Normalnie przychodzisz z worem pełnym butelek i puszek do kasy, a tam panie wyciągają sztuka po sztuce każdą butelkę i puszkę, oceniają czy te nie są zgniecione i czy mogą je przyjąć. Przecież to jest kur* pierd* skandal:
1. Najpierw mi doliczają po 50gr na każdej butelce/puszce, więc np dzisiaj za zgrzewkę 6x wody i 4x puszki coli zapłaciłem o 5zł więcej.
2. Muszę wydzielić w kuchni specjalne miejsce na nie - a tego miejsca nie mamy na 52 metrach, więc dziś podjęliśmy z narzeczoną decyzję - UWAGA I TO JEST HIT - że wydzielimy je rezygnując z segregacji :lol2: Dotąd mieliśmy pod zlewem 2 kosze - na plastik i zmieszane. Od dzisiaj będziemy mieli zmieszane + butelki, plastik zaczniemy wrzucać do zmieszanych. No sory, metrażu nie wyczarujemy.
3. Potem muszę zapierdzielać 1,5km do Dino z pełnym workiem butelek/puszek jak jakiś śmieciarz. O podjechaniu do Dino na rowerze z takim worem raczej nie ma co liczyć.
4. Potem muszę ustawić się z tym worem w kolejce do kasy (bo jak pisałem powyżej nie ma butelkomatu), co sprawia że kolejki robią się znacznie dłuższe (sprawdzenie przez panią takiego wora trwa dłużej niż zwykłe skasowanie zakupów).
5. Pani zobaczy że jedna z puszek po coli jest delikatnie zgnieciona, bo jak piłem to mi się mocniej ścisło - i już 50gr nie zostanie mi oddane.
6. Pani która centralnie przemacała przed momentem moje śmieci (resztki tych płynów potrafią się powylewać itd) tymi samymi łapami zaczyna kasować pomidory i mięso wyłożone na ladzie przez klienta za mną.

Ja pierd*le :rotfl4: :rotfl4: :rotfl4: :rotfl4: :rotfl4: Przecież to jest tak głupie, że aż trudno uwierzyć że dzieje się naprawdę :lol2:

Wróć do „Hyde Park”