Sekundniki na propsie. Co do kamer rejestrujących to nie mam problemów ale niech będzie jakiś limit np. pół sekundy i mówię to jako osoba która nigdy nie dostała mandatu za czerwone.
Ps. W Krakowie była afera bo przed skrzyżowaniem było przejście i przed przejściem strzałka. Zapalała się, ruszało się i zatrzymywało za pasami po to żeby przepuścić auta które jechały na zielonym w międzyczasie gasła strzałka (która była 2m już za autem) i jak się przejechalo to przychodził mandat. I teraz mandat przychodzi Ci po np. miesiącu, a jak jeździsz dużo go nagrania już oczywiście nadpisane i sprawa nie do wygrania. Takie skurwysyństwo.



