Igrzyska zakończone, zawsze trochę smutek - ceremonia zamknięcia bardzo fajna, dobre połączenie tradycji z nowoczesnością. Pomysł umieszczenia ceremonii w Arena di Verona był strzałem w dziesiątkę.
Szwajcarki niestety nie zdobyły złota w curlingu, choć Silvana Tirinzoni i jej dziewczyny niewątpliwie będą zadowolone ze srebrnego medalu - ich pierwszego olimpijskiego krążka. W finale przeciwko Szwedkom o wszystkim zadecydował ósmy end. Szwajcarki przegrywały przed tą partią 3:4, ale miały hammera. Niestety, zagrywając ostatni kamień Alina Pätz popełniła katastrofalny w skutkach błąd - próbowała wybić dwa kamienie szwedzkie by wygrać partię za dwa punkty, ale nie tylko nie udało jej się to, ale też zagrywany przez nią kamień odjechał dalej od środka domu niż najlepszy kamień Szwedek i zamiast 5:4 dla Szwajcarii Szwedki przejęły partię i powiększyły prowadzenie do 5:3. W dziewiątym endzie po świetnym ostatnim zagraniu Pätz Helwetki wygrały za dwa punkty i wyrównały stan meczu, ale to Szwedki miały hammera w ostatniej partii i pomimo desperackich prób Szwajcarek wygrały za jeden punkt i cały mecz 6:5.
W finale męskiego turnieju curlingu Kanadyjczycy w dramatycznych okolicznościach pokonali reprezentujących Wielką Brytanię Szkotów 9:6. Tutaj decydujący okazał się dziewiąty end. Szkoci prowadzili 6:5 i mieli w perspektywie hammera na dziesiątą partię, a więc byli w dobrej sytuacji. Niestety, nieudane próby podwójnych wybić w dziewiątym endzie sprawiły, że Kanadyjczycy wygrali za trzy punkty (a blisko było wygranej za cztery). W dziesiątym endzie, pomimo hammera, Szkotom nie udało się odrobić dwupunktowej straty.
Wczoraj i dziś obejrzałem wszystkie przejazdy bobslejowych czwórek mężczyzn - sądząc po wynikach Pucharu Świata, całe niemieckie podium wydawało się pewne, ale osada szwajcarska Michaela Vogta do samego końca naciskała na najsłabszą osadę niemiecką i w końcu, w ostatnim ślizgu, Helweci dopięli swego, zdobywając niespodziewany brązowy medal. Brawa dla Polek w dwójkach kobiet, po nieudanym drugim ślizgu nasze reprezentantki lepiej pojechały w trzecim i przesunęły się z 22. na 18. miejsce, dzięki czemu awansowały do czwartego ślizgu i tam obroniły 18. pozycję.



