Różnie bywa. Jak jest zimno i pada lekki śnieg to nie ma problemu żeby się przejść na spacer, ale nawet mżawka jest wtedy nieprzyjemna (patrz: miniony weekend). Tak samo jak przestało padać to wciaż w lesie były ogromne kałuże i błoto i ciężko było tam spacerować.
Jak jestem u rodziców (a ostatnio jestem często) to zabieram ich psa na dluzsze spacery w miejscach, gdzie jeszcze nie był. I zdecydowanie w takich okolicznosciach wolę śnieg niż deszcz.

To z tego weekendu.
Ale ja się wypowiadam z perspektywy osoby, która nie jezdzi autem do pracy. Więc odpada codzienne odśnieżanie auta czy inne problemy komunikacyjne.



