Dla zainteresowanych ...
www.acmilan.pl pisze:Grassani: Scudetto może zostać przyznane Milanowi
Mattia Grassani, ekspert od prawa sportowego, wyjaśnił na antenie Rai Radio Anch’io, jakie skutki mogą przynieść ewentualne sankcje wobec klubów zamieszanych w aferę Calciopoli. Rozpoczął od Juventusu i sprawy tytułu mistrzowskiego: ”Zacznijmy od tego, że przede wszystkim należy pamiętać o zasadzie domniemanej niewinności. Jeżeli jednak zostaną udowodnione naruszenie prawa lub próby wpływania na wyniki, wówczas najniższym wymiarem kary jest degradacja z ostatniego miejsca w tabeli ligowej. W odniesieniu do poprzedniego sezonu, odebranie tytułu za rok 2005 byłoby mniej ‘ważną’ sankcją, a jedyną rzeczą, jaką można uczynić, jest wycofanie tytułu. Sankcje dotyczyłyby również obecnego sezonu: poza degradacją, doszłoby również do odebrania tytułu. W tym przypadku tegoroczne scudetto zostałoby automatycznie przyznane wicemistrzowi, czyli Milanowi, a zespół z 18. miejsca uniknąłby degradacji. Jeśli zaś chodzi o zeszłoroczny tytuł, to sprawa jest bardziej skomplikowana: sąd sportowy ma prawo odebrać tytuł, ale nie jest określone, czy powinien on zostać przekazany, czy wycofany. W tej kwestii organy sądu sportowego muszą zachować wielką ostrożność, bo od czasu określenia tych przepisów piłka zmieniła się i trzeba liczyć się z tym, że każda decyzja wywołałaby efekt reakcji łańcuchowej.”
Jakie sankcje grożą innym zamieszanym drużynom? ”Rozwodzenie się nad indywidualnymi przypadkami jest w tej chwili przedwczesne, bo codziennie wychodzą na jaw nowe wątki. Minimalną sankcją w przypadku zamieszania w sprawę głównych działaczy klubowych jest degradacja. W przypadku zamieszania mniej ważnych działaczy sankcje polegają na karach punktowych. Tak mogłoby być w przypadku Milanu. Ten działacz (Leonardo Meani – przyp. TomekW) jest tylko opiekunem sędziów, nie jest uwzględniony w strukturze organizacyjnej klubu. Poza tym treść rozmowy z jego udziałem, która została przechwycona, nie tylko nie jest oszustwem sportowym, ale nie wydaje się być nawet czymś, co przekraczałoby przyjęte normy. Wydaje się, że po prostu dał upust swojemu niezadowoleniu wobec środowiska, którego sam był kiedyś częścią, mówiąc ‘nie przysyłajcie go więcej’. Gdybyśmy takie zachowanie postrzegali jako oszustwo sportowe, musielibyśmy zapewne zdegradować wszystkie 20 zespołów.”



