FC Barcelona - Arsenal Londyn 17.05.2006 (CHAMPIONS LEAGUE)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 15 maja 2006, 14:00

fieldy pisze:czy bzdura Razz
ja bym się nie podjął zadania określić, który z nich jest bardziej wartościowy, obaj są genialni, obaj niesamowicie ważni dla swoich ekip. Obaj są tak samo wartościowi.
Otóż to. Dlatego stwierdzenie, że Henry jest zdecydowanie (szczególnie ten wyraz jest ważny - 'zdecydowanie') bardziej wartościowy od Ronaldinho to przegięcie. Ja nigdzie nie napisałem, że jest odwrotnie.

Łukasz[ACM]
Nie masz racji z tymi korzyściami. Ja dobrze wiem jak gra Henry i jak wiele znaczy. Obczaj jednak ile korzyści ma Barca z Dinho. Nawet jeżeli Ronaldinho gra źle to i tak skupia na sobie uwagę trzech rywali jak nie więcej. Potrafi zagrać niesamowitą piłkę. Grając cały mecz na stojąco nawet. Ma mnóstwo asyst. Strzela też bardzo dużo bramek. Bez przerwy stanowi zagrożenie. Nie próbuj wmawiać, że Henry podaje tak jak Dinho bo to bzdura. Drybling obaj mają świetny, ale Dinho robi to częściej i pewnie więcej zamieszania z tego będzie.

Nie deprecjonuję tutaj Henry'ego. Po prostu stwierdzenie, że jest on zdecydowanie bardziej wartościowy nie jest prawdą i to nie ulega nawet wątpliwości.

PS: Właśnie z ciekawości spojrzałem na suche statystyki Ronaldinho. 25 goli i 19 asyst. Wporzo. I wiem, że statystyki nie odzwierciedlają wszystkiego. Jednakże w przypadku Ronaldinho to często sprawiają one wręcz gorsze wrażenie od gry.

PPS: Nie przesadzacie z tą grą Henry'ego w odbiorze :> Rozumiem, że się wraca, ale bez przesady. Dinho z założenia ma się nie angażować w grę w destrukcji, ale niech Wam będzie. Niemniej jednak gra Titiego w destrukcji ma bardziej znaczenie symboliczne.
Ostatnio zmieniony 15 maja 2006, 14:02 przez Mentor, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Puchary Europejskie”