Legia Lech czy Jaga mogą pochwalić się że grają w mocnej lidze nie grają po szopach i oborach że słabszymi drużynami w swojej lidze. Co roku punktują bardzo solidnie w pucharach ogrywają co raz to lepsze drużyny ( Chelsea, Fiorentina, Betis) i są o mały kroczek aby wejść do pucharów całą ława drużyn a nie jak w duńskich norweskich szwajcarskich chorwackich czy austriackich że prym tam wiedzie jedna drużyna i na tej podstawie pompuje się balonik jako to liga jest mocna.Tennessee pisze: ↑27 lut 2026, 1:53Jaka Polska mentalność? o czym Ty piszesz?
Ja niczego nie próbuje umniejszać, też mnie cieszą te małe rzeczy, poważnie. Tylko staram się jedynie przypomnieć gdzie jesteśmy, bo widzę, że ludzie zaczynają trochę odlatywać, zwłaszcza na punkcie rankingów czy pojedynczych spotkań.
Super, że Legia wygrała w Londynie czy ktoś tam inny dobrze się zaprezentował, super, że robimy zauważalne postępy, ale co to oznacza? no w dalszym ciągu niewiele. Delikatnie liznęliśmy gry z większymi przez puchar trzeciej kategorii i na tę chwilę to wszystko, czyli zaścianek poważnej piłki.
Czym może się pochwalić Legia czy Lech czy inny Polski zespół na tle Slavia Praga, FC Kopenhagi czy nawet FC Basel? no czym?
Aktualnie próbujemy wypełznąć z bagna w którym siedzimy od lat i super, że próbujemy, brawo. Tylko pytanie ile byśmy jeszcze tam siedzieli gdyby nie powstanie Ligi Konferencji, inni w tym czasie nie czekali my niestety tak.
Nas jedyne co dzieli to bogaty właściciel ( Widzew ) który zacznie pompować ogromne pieniądze aby była LM ( Slavia, Salzburg, Kopenhaga) lub mieć na tyle dobra akademię i sytuację finansową (Bodo) aby utrzymywać piłkarzy swojej nacji na dłużej niż dwa lata. Resztę mamy a więc bardzo solidna ligę która promuje zespoły do dobrego punktowania na arenie Europejskiej, skończyły się blamaże jak to było jeszcze 5-10 lat temu, mamy stadiony kibiców atmosferę co raz większe pieniądze, pięknie opanowany produkt w TV
Jestem pewny że już w następnym sezonie w LE a maksymalnie za rok - dwa zagra polska drużyna w LM i najważniejsze My tam zostaniemy. Nasz rozwój jest zdrowy, akademię co raz lepsze, kluby co raz lepiej zarządzane no i najważniejsze w piłce oglądając ją w ligach top 5 od 30 lat . Pieniądze, pieniądze, pieniądze. One się zawsze obronią a ich jest co raz więcej w polskiej piłce.
Edit:
Czasami w Polsce mam wrażenie że jak coś chwalisz ( piłka nożna, gospodarka ) że cos idzie do przodu i zmienia się na lepsze to Zaraz ktoś pisze o bagnie że nie znamy swojego miejsca w szeregu... Ja pierdole.. ludzie trochę wiary pewności siebie i dystansu oraz pamięci do tego co było. Jak kolega wyżej pisze. Tacy szkoci Chorwaci Serbowie Austriacy czy Szwajcarzy Cypryjczycy to patrzyli na nas z góry jaka to u nich liga jest mocna a teraz jedyne co mogą zobaczyć to numer Mazurka na plecach



