Ja pamiętam jak Wisła ograła Barcelonę. Owszem zwycięstwo takie daje trochę radości, ale to nie miało praktycznego znaczenia, bo wynik awansu był już przesądzony. Takich skromnych zwycięstw po laniu w pierwszym meczu mieliśmy sporo - wynikają z tego, że faworyt może sobie na to pozwolić wystawiając rezerwowy skład, bo ma inne ważne mecze. Fiorentina chciała zrobić to samo, ale im to akurat nie wyszło, stąd takie schody mieli i dogrywkę. W większości sytuacji przy wyrównanych meczach to zespoły bardziej klasowe, doświadczone i utytułowane okazują się minimalnie lepsze.Kuba199292 pisze: ↑27 lut 2026, 1:24Nie pisz tak bo Cię zjedzą.
Przecież nikt nie pamięta jak Legia ograła w Londynie Chelsea .
Lech kiedy był lepszy od Mainz gdzie zabrało skuteczności aby Lech ten mecz wygrał .
Jaga kiedy doprowadza do remis 3-3 przecież Fiorentina jest słaba w tym sezonie i to nie jest wyczyny wygrać z nią 2-4 .
Ta nasza przepiękna Polska mentalność.
Kiedyś polskie kluby dawały dupy z Levadia czy innymi klubami to było pisanie jacy jesteśmy słabi .
Kiedy Jaga wygrywa 2-4 z przedstawicielami seria A to czytam że my nigdy nie przejdziemy nikogo z tego zakichanego top 5;.
To że Bodo ograło Inter w 1/16 to jestem przekonany że na następne 10 spotkań Inter leje to Bodo do zera .
Tennessee ma racje - gdyby nie powstanie LKE dalej byśmy zapewne siedzieli w tym samym miejscu - wystarczy cofnąć się do poczatku sezonu i eliminacji LM i LE, aby zobaczyć jakie baty dostawaliśmy.
Ostatecznie nawet w LKE jak już zaczyna się decydująca faza rozgrywek to wygrywają zespoły z najlepszych lig.



