Po przesłuchaniu paru kawałków stwierdziłem, że mnie też nie do końca ta płyta leży. Co nie przeszkadza mi oczywiście doceniać Albarna za to, że nieustannie eksperymentuje i poszukuje nowych brzmień oraz nie zamyka się w wygodnych konwencjach w celu odtwórczego trzepania kasy. Na moje oko to jeden z najwybitniejszych współczesnych muzyków.Ojciecdyrektor pisze: ↑27 lut 2026, 11:097lechus,
Brzmi dla mnie trochę jak spowolniony Scooter
Mam nadzieję, że inne kawałki będą "inne"



