Ostatnio mam jakiś wysyp znajomych, którzy biegają, co chwile właśnie wspominają o jakichś maratonach czy hiroksach. W hirołsy 3 to ja grałem za dzieciaka. Wrzucają jakieś motywacyjne bzdury jak biegają. Nieźle niektórym siada na łeb to sprzedawanie swojego życia w internecie. Załóż buty i idź biegac, po co to ogłaszasz. Coraz głupsze to społeczeństwo. Próbują robić karierę w internecie w jakiś sposób, a robią z siebie pajaców tylko.
Ciekawe co będzie za kilka lat, jak bieganie nie będzie już tak się klikało. Jaki trend się pojawi wtedy.



