Np z tym:
Jestem skłonny uwierzyć w wersję że Ameryka została kolejny raz wrogiem nr1 i władza tylko się skonsoliduje wokół nowego męczennika. Zwłaszcza że nie obyło się bez ofiar cywilnych. Tam nie ma kto z opozycji wprowadzić nowej władzy i przeciwstawić się strażnikom rewolucji - to już kolejny rozdział w tej samej historii.



