Tylko komu by pomogli skoro nawet Rosji i Iranowi nie pomagają, nie licząc omijania sankcji? Z "osi zła" pozostaje przede wszystkim Korea Północna, która by mogła zrobić zamieszanie na Półwyspie Koreańskim, ale czy Chiny by się wtrąciły? Wątpię. A Kim samemu raczej się nie porwie na Seul mający świetne zaplecze technologiczne oraz po swojej stronie nie tylko bazy amerykańskie z niezłym sprzętem, ale i Japonię w bliskiej odległości. Powiedziałbym, że Korea jest najbardziej zaszachowana, ale z drugiej strony może przez to być najniebezpieczniejsza.



