Polityka za granicą

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8726
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 2136
Kibicuję: Manchester United

Polityka za granicą

Post autor: Mr.Chris » 01 mar 2026, 21:13

MothToAFlame pisze: ↑
01 mar 2026, 20:48
Mr.Chris pisze: ↑
01 mar 2026, 20:44
Sęk w tym, że tam miliony ludzi chcą zmiany ustroju i mają już dość tego co się dzieje. Tu nie trzeba zmieniać ich punktu widzenia, ponieważ ich punkt widzenia zmienił się już dawno temu. Nie mają jednak podejścia do władzy ze względu na brak realnych wyborów i bardzo opresyjną władzę nie znoszącą słowa sprzeciwu.
Wybacz, sprostuje, ja osobiscie nie pisalem o tzw "szarej masie", pisalem o parti i ludziach rzadzacych.Ja rowniez jestem za zniesieniem opresyjnej wladzy tyle ze wlasnie teraz ta wladza sie dzieli, i Ci ktorzy uwazaja ze USA be moga sie obudzic nie na dzwiek budzika tylko FAB-a i o tym pisalem.
No tak, ale w pewnym momencie ci którym nie przeszkadza sen z potencjalnie zmienionym alarmem zaczną się wykruszać. Z każdym dniem konfliktu będzie więcej takich, którzy wolą się spokojnie wyspać i budować siłę kraju w oparciu o handel i ludzki potencjał, a nie zamordyzm i broń jądrową. Przy czym tak jak wspominałem parę postów temu, tutaj i tak największym problemem są Strażnicy Rewolucji. Ich trzeba wytępić, ponieważ to oni nie dopuszczają ludzi do głosu. Jak zaczną im znikać przywódcy, jak zaczną im topnieć zapasy amunicji, jak zaczną im się wykruszać żołnierze, to nie będzie komu "pilnować" ulic. Wtedy dumni Persowie, którzy nie są terrorystami, będą mogli cokolwiek zdziałać w kierunku zmiany ustroju.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”