Czasami brakuje mi tych jego pierdoletow. Kolorowy ptak ktorego ciezko bylo zrozumiec bez sporej dawki % ale jednak powodowal to ze nudy nie bylo.
Jak pisalem, bardzo czesto myslimy podobnie i sie zgadzamy.
Dilophosaura to nigdy nie wybacze Spielbergowi, zreszta Velociraptora tez. Dilo nie plul jadem nie mial tez "kolnierza". Co do velo no to coz, wiki pokaze Ci jakich byl rozmiarow , to co w filmie widzimy to Utah Raptor. Najlepsza scena z Rebirth to ta z rexem , no i moze jeszcze ta w wyskoiej trawie z raptorami.Leszek pisze: ↑01 mar 2026, 21:06Ja w czasie seansu kinowego jak usłyszałem że przedstawia się jako Dodgson to coś mi zaświtało a po wyjściu z kina sprawdziłem obsadę aktorów obu filmów i się potwierdziło że to ta sama rzecz jasna fikcyjna postać![]()
A skoro w jakimś sensie jesteśmy przy Nedrym no to w sumie muszę się też poprawić. W Rebirth były nie dwa a trzy gatunki "zwykłych" dinozaurów. Poza jedną sceną T-Rexa i sekunda Raptorów to jeszcze było parę sekund tego co tak pluje jadem co właśnie Nedrego ukatrupił w pierwszym filmie. Tam był tuż przed sceną z T-Rexem![]()
Bardzo slawny film, tak zly ze obejrzalo go za na passie zlej prasy w sumie wiecej ludzi niz "Lot na kukulczym gniazdem" (porownanie z letterbox, moze nie byc adekwatne). Jest i polski akcent takze jak kiedys bys sie czul na silach to obejrzyj, otwiera troche oczy na pojecie zly film



