matt_ pisze: ↑03 mar 2026, 11:08No nie widzę tej różnicy, zwłaszcza jeśli mówimy o kraju zajmującym tereny nienależące do niego. Przy takiej analogii Serbowie w latach 90. też chcieli "po prostu przeżyć" próbując zagarnąć część Bośni i Chorwacji. Ich zbrodnie wojenne też wynikały z tego, że się bronili. Na scenie międzynarodowej byli traktowani tak jak teraz Rosja i dużo gorzej niż obecny Izrael.Mr.Chris pisze: ↑03 mar 2026, 9:05Widzę, że dalej nie widzisz różnicy pomiędzy krajem chcącym po prostu się rozwijać i przeżyć, a krajami promującymi terroryzm. Gdyby nie Iran, to Izrael by nie miał nawet połowy problemów z organizacjami typu Hamas, bo albo by ich po prostu nie było z powodu braku finansowania albo by co najwyżej atakowali włóczniami i oszczepami.
Że świat tak działa to ja wiem, ale po co relatywizujesz działania Izraela? O niekonsekwencji trzeba przypominać aż do skutku![]()
Granice są jakie są. Istnieje Izrael, ale istnieją też Polska i Ukraina. Te kraje też negujesz? Przecież Ukraina istnieje na terenach kiedyś należących do Polski, Litwy (Białorusi) oraz Rosji, a jeszcze później tereny obecnej Polski należały do Rosji, Prus i Austrii. Relatywizujesz istnienie jednych krajów, a negujesz innych?
Edit: nie patrzę na to przez pryzmat granic. Patrzę na to przez pryzmat walki z terroryzmem i z reżimami autorytarnymi.



