Nikaido w końcu wydostał się z Dubaju, jutro wystartuje. Ryoyu swoje zrobił, ponad 1000 punktów zdobył, z Prevcem i tak by nie wygrał wyścigu o KK. Naito trochę gorzej dzisiaj, możę jeszcze nawiąże do tego co zrobił na austriackim mamucie.
Aha, DSQ dla Słoweńca. Cóż.



