Rezus się odpalił, że ja nie mogę tutaj pisać, więc mu ironicznie odpisałem. To raczej beka ze strażnika.
O [k****], na to bym nie wpadł nigdy. Faktycznie w 100% złe wnioski wyciągasz. No to tak: ja spaceruję i gram w tenisa tylko dla frajdy (i widoków), a wy biegacie, spacerujecie dla mistrzostwa i dla frajdy jednocześnie, ok?
To raczej odwrotnie jest Chris, co chwilę ktoś się do mnie przypierdala, że żyję sobie na spokojnie, bez pośpiechu, na luzie, nikt w to nie wierzy. I nie musi, powtórzę zwrót, który pisałem kilka h temu: wisi mi to
Oczywiście dziękuję, będę miał na uwadze.



