Jak bardzo ich lubię, to Lech jest taką żałośnie naiwną drużyną. Mają dużą moc i dają się wciągać w grę rywali. Zamiast szybko nacisnąć przeciwnika i zdominować swoją naturalną przewagą, a później wyczekiwać. Nawet i może tak właśnie jest, ale co z tego jak potem strasznie gubią kroki w dalszej części gry. Oni nie potrafią korzystać ze swoich atutów.
Zmianami w składzie nie ma się co dziwić ani czego czepiać, jest natężenie spotkań, jeszcze niedawno była gra na trzech frontach. To zrozumiałe.



